Wiedźmin: Ostatnie życzenie

(2 opinie klienta)

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł z północy, od Bramy Powróźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie; trzy tysiące orenów nagrody za oczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty. A przybysz z dalekiej Rivii takim profejsonalistą jest. To wiedźmin Geralt, mistrz miecza i magii, mutant zaprogramowany, by strzec na świeci moralnej i biologicznej równowagi.

  1. Jurek Nowak

    Dla mnie totalna rewelacja! Trzeba przeczytać! Nie tylko tę pozycję, ale koniecznie całą serię!

  2. Staszek Krychowiak

    Klasyka fantastyki. Dla mnie Sapkowski jest fajny, bo jest taki polski.