Upiorne opowieści po zmroku

(1 opinia klienta)

Klasyczna kolekcja niesamowitych opowieści, zebranych i opowiedzianych przez zbieracza folkloru Alvina Schwartza i zilustrowanych przez cenionego artystę Stephena Gammella.

  1. Dizzy

    Dizzy

    Jestem miłośniczką wszelkich creepy past, opowieści grozy i makabry, a horrory oglądam sobie na dobranoc, do poduszki. Nic więc dziwnego, że “Upiorne opowieści po zmroku” od razu zwróciły moją uwagę i zapalałam do nich miłością od pierwszego wejrzenia – ten niepokojący strach na wróble i fantastyczny opis skradły moje serce. Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie również intrygujący zwiastun filmu o tym samym tytule, zainspirowanym wieloma historiami z tego zbioru.

    Zacznę może od tego, że nie jest to typowa antologia opowiadań, jakiej można się spodziewać. Przedstawione historie są naprawdę króciutkie – zajmują zazwyczaj dwie-trzy strony. Warto w tym momencie także dodać, że wykorzystana tutaj czcionka jest dość spora i nie brakuje tutaj fenomenalnych ilustracji Stephena Gammella, przez co tekstu jest niewiele. Nieco mnie to zasmuciło, aczkolwiek nie uważam tego za wadę pozycji, bo liczy się jakość, nie ilość lub wielkość, prawda?

    Zbiór dzieli się na rozmaite teksty – znajdziemy tutaj historie do opowiadania znajomym (z zaznaczeniem fragmentów, gdzie warto krzyknąć, szturchnąć towarzysza z zaskoczenia itp.), makabryczne wierszyki, ale i humorystyczne opowieści grozy, grę towarzyską idealną na Halloween (i nie tylko), a nawet krótki komiks. Różnorodna jest tutaj również tematyka, bowiem przeczytamy o duchach wiedźmach, dziwnych wydarzeniach oraz innych rozmaitościach (np. o robakach zjadających ciało – twoje ciało). Przyjemnie, prawda?

    Ciekawostką dla mnie był fakt, że historie tu przedstawione posiadały i alternatywne zakończenia oraz nie zabrakło tutaj nowoczesnych opowiadań grozy, ukazujących zagrożenia współczesnego świata. Kilka z nich akurat miałam szansę już poznać, ale nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Nie przeszkadzało mi również to, że większość tekstów w Upiorne opowieści po zmroku jest bardziej dziwna i zabawna, niż faktycznie straszna – na palcach jednej ręki mogę policzyć, ile z nich wywołało dreszcze na plecach.

    “Upiorne opowieści po zmroku” są rewelacyjną pozycją dla osób, które lubią makabrę, czarny humor i obrzydliwości. To zbiór wielu krótkich historii, zaczerpniętych z podań i legend z różnych stron świata, które rozśmieszają, zaskakują i potrafią przestraszyć. Warto po tę książkę sięgnąć również ze względu na wcześniej wspomniane ilustracje – Stephen Gammell genialnie oddaje upiorność całości. Polecam z całego serducha!