Teoria opanowywania trwogi

Borys ma 39 lat i od dawna tkwi w poczuciu bezsensu i stagnacji. Właśnie został zwolniony z pracy, która nie sprawiała mu żadnej przyjemności. Wszystko zmienia się, gry trafia na swoją dawną miłość – Anetę, zwaną nie bez kozery Nietą. Wyprawa na pogrzeb jej ojca przeistacza się w kryminalną, pełną napięcia intrygę, rozgrywającą się gdzieś na peryferiach cywilizacji.

Teoria opanowania trwogi to przepełniona odwołaniami do literatury, filmu, muzyki i popkultury opowieść o poszukiwaniu siebie, rezygnacji, zagubieniu w kapitalistycznej rzeczywistości, wiezach rodzinnych, ich rozpadzie i niemożności ich rekonstrukcji. Powieść co rusz zaskakuje czytelnika kolejnymi, nierzadko groteskowymi zwrotami akcji, budzi niepokój i wprowadza w stan ciągłego poczucia zagrożenia, z którego nie uwalnia aż do odstatniej strony.

Cytaty z książki

Była kiedyś taka reklama telewizyjna, w której stary Indianin zwraca się do młodego słowami “to dobry dzień, by umrzeć synu”, w symboliczny sposób kończąc żywicową wędrówkę po górzystym szlaku na jednym ze szczytów. Dalej jest tylko gorzej. Stary kładzie się na derce, syn okrywa go kocem, tak żeby ojciec nie zmarzł podczas umierania, i wydawałoby się, że to wszystko. Ojciec dokona żywota w naturze, w towarzystwie syna. Dalej pójdą napisy, polecą łzy, krótki najazd na słońce, jeszcze krótszy najazd, koło się domknie i zupełnie słusznie nadejdzie koniec. Spełnienie. Absolut. Tajemnica życia i śmierci rozwikłana. Ale nie.

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Teoria opanowywania trwogi”