Nieodnaleziona

(1 opinia klienta)

Cytaty z książki

Gdybym oświadczył jej się chwilę wcześniej, nigdy by do tego nie doszło. Nie napadnięto by nas, ja nie trafiłbym do szpitala, a ona nie znikłaby na zawsze z mojego życia.

Wystarczyłoby trzydzieści sekund, może nawet mniej.

Mnie się próba nie udała. Bez końca obracałem tamto zdarzenie w głowie i rozważałem, co by było, gdybyśmy wypili o jedno piwo mniej, wyszli z pubu wcześniej lub chwilę krócej palili nad rzeką.

SzukamLapka.pl

  1. Zuzanna

    Zuzanna

    Od dawna przymierzałam się do przeczytania którejś z książek Remigiusza Mroza. Z jednej strony byłam ciekawa, czy rzeczywiście potrafi pisać kolejne powieści w tak szybkim tempie, jednocześnie utrzymując je na wysokim poziomie. Z drugiej, podchodziłam do tych zachwytów z dystansem, mając w pamięci przypadki zachwalanych autorów, na których twórczości się zawiodłam.

    Tuż po tym, jak Werner oświadcza się swojej dziewczynie, oboje zostają brutalnie napadnięci przez grupę nieznajomych mężczyzn, po czym kobieta znika bez śladu. Mimo zaangażowania policji poszukiwania nie dają żadnych rezultatów. 10 lat później na portalu społecznościowym nagle pojawia się jej nowe zdjęcie. Jakiś Brytyjczyk twierdzi, że stara się odszukać poznaną właśnie na koncercie dziewczynę. Ale publikuje tam również fotografię zrobioną przez Wernera kilka dni przed tragedią. Fotografię, o której istnieniu nikt poza nim samym nie wiedział…

    Już po pierwszych 50 stronach wiedziałam, że to będzie dobre. Dlaczego? Chociażby z tego powodu, że tak wiele zdążyło się wydarzyć. W przypadku wielu innych autorów w tym momencie akcja zmierzałaby ku końcowi, ale nie tutaj. To był dopiero początek. Mocny, zdecydowany i bardzo dobry. Nim się spostrzegłam, tak wciągnęłam się w tę historię, że nie było nawet mowy o tym, by nie doczytać jej do końca.

    Autor bardzo zręcznie kreślił fabułę, co chwilę zaskakując czymś nowym. Nagłych zwrotów akcji było pod dostatkiem, a pierwszoosobowa narracja prowadzona z punktu widzenia dwojga różnych bohaterów uczyniła tę opowieść jeszcze mocniej pogmatwaną, a tym samym o wiele bardziej intrygującą. Historia Damiana Wernera trzymała w napięciu do ostatnich chwil, a zakończenie pozostawiło mnie z przemożną chęcią odkrycia, co było dalej.

    Choć główna oś powieści skupia się na poszukiwaniach zaginionej przed laty narzeczonej Wernera, wiele miejsca autor poświęca także kwestii przemocy domowej. Te drastyczne, pełne brutalności sceny z pewnością pozostaną ze mną jeszcze na długo. Nie da się przejść obok nich obojętnie, a świadomość, że doświadcza tego tak wiele kobiet, jest wprost przerażająca. Cenię sobie powieści poruszające trudne, ważne tematy, a ta z pewnością do nich należy.

    Nieodnaleziona wywarła na mnie ogromne wrażenie. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza, ale z pewnością nie ostatnie. Nie mogę się już doczekać, by poznać dalszy ciąg tej historii, zwłaszcza że niektóre kwestie wciąż pozostają dla mnie niejasne. Jeśli lubicie opowieści emocjonujące i zagmatwane, od których trudno się oderwać, ta książka jest strzałem w dziesiątkę. Polecam!