Asiunia

(1 opinia klienta)

Historia małej Asiuni, dla której wojna zaczęła się tuż po jej piątych urodzinach, gdy pewnej nocy znikła mama i cały dom. Trzeba było iść spać do cudzego domu, gdzie zamiast mamy była obca pani, obce meble i trzeba było pić mleko z cudzego kubeczka, zamiast z tego co zawsze.

  1. Joanna

    Joanna Nowak

    Książka poruszająca bardzo trudny temat wojny. Trafiłam na nią przypadkiem, ale i słyszałam, że tego typu książki, tj. opowiadające o realiach wojny, ale napisane dla dzieci, powstają. Dlatego po nią sięgnęłam.

    Autorka, mam wrażenie, chciała ująć temat prawdziwie, bez zatajania niczego, ale w najłagodniejszy sposób. Tylko czy taki temat można opisać łagodnie?

    “Asiunia” napisana jest bardzo przystępnie, nawet jak dla młodego czytelnika. Wydaje mi się jednak, że wrażliwy czytelnik i tak może nie przejść nad tematem bez echa.

    Jest to książka, którą uważam, że mimo wszystko warto mieć w biblioteczce, sięgać po nią trochę jak po pomoc w tłumaczeniu historii wojennych. Perspektywa z jakiej jest napisana – z punktu widzenia małej dziewczynki, też jest nieco inna. Może to pomóc zrozumieć temat lepiej. To jednak smutna książka, a nawet najłagodniejsze słowa nie zmienią powagi tematu jakim jest wojna.